Jestem. Dopiero teraz ale dopiero teraz mam ochotę żeby coś napisać. Ostatnie dni dość szalone, piątek chyba najbardziej. Udana domówka, chętnie bym ją powtórzyła. Wczoraj odsypiałam cały dzień i chyba jeszcze nie odespałam, bo chętnie bym się już położyła ale nie mogę. Przez to wszystko jestem chora i w ogóle beznadziejnie się czuję, biorę dużo tabletek.. Muszę iść jutro do szkoły niestety, bo 3 kartkówki i w ogóle no nie chcę na razie opuszczać lekcji, bo potem nie ogarnę.. Wyjątkiem będzie czwartek, hue. Kurde no ogólnie jest dziwnie, beznadziejnie itd. Nie chce mi się chodzić do szkoły.. nie chce mi się widzieć niektórych osób. Nie czaję teraz tego co się dzieje. Chciałabym zasnąć i obudzić się tak w kwietniu.. tak sobie oo. Marzenie. Nie lubię jak jest zimno i ponuro. Mój humor dziś sięga dnia. Źle jest. Idę się ogarnąć, bo jutro trzeba wstać o 6 rano.. ciężko będzie. Hej.
A alkohol jest dla tchórzy, dla ludzi nie radzących sobie z życiem .. dolej mi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz