poniedziałek, 23 czerwca 2014

Ciężko jest iść przez życie i się nie potknąć.


Dobrze jest siedzieć cały dzień w domu przy radiu i słyszeć w nim takie oto właśnie fajne nuty, które idealnie pasują do naszego dzisiejszego nastroju. Tak właściwie z jednej strony, bo z drugiej strony nadal pałam ogromną nienawiścią do ludzi i świata. Sytuacja się powtarza.. nasuwa się pytanie: Czemu ludzie tacy są?! Czemu się ranią, sprawiają sobie ogromną przykrość?! Ciężko jest mi czasem zrozumieć to wszystko co się dzieje. Aa właśnie.. wróciłam wczoraj. Odpoczęłam sobie, chociaż.. nie, chyba nie. Nie czuję różnicy, nie mam w sobie ani grosza świętego spokoju, którego tak bardzo potrzebuję. Jedynie co.. to przeczytałam książkę, która jest idealna. Dziś poniedziałek.. co dziwne obudziłam się o 6 z myślą o szkole.. ale zaraz, zaraz.. już nie chodzę do szkoły.. Dziwnie mi tak. Chciałabym spać do 10 albo nawet 11 ale po prostu nie potrafię. Myślę, wiercę się, przewracam z boku na bok. Za dużo się ostatnimi czasy chyba dzieje w moim życiu.  Zmiany stanęły w miejscu, właściwie nie mam pojęcia dlaczego. Poddałam się? Ehh mam nadzieję, że nie. Będę dalej ze sobą walczyć. Cały tydzień wolnego od szkoły, bo nie opłaca się już chodzić. W piątek muszę się przyturlać tam ostatni raz i 2 miesiące wolnego, na które tak cholernie czekałam.. A dlaczego czekałam? Hah.. bo miała na nie wiele wspaniałych planów, a teraz wszystkie chuj strzelił. Trzeba żyć dalej z myślą, że co będzie to będzie. Jutro prawdopodobnie zakupy.. chociaż przez towarzyszący mi ostatnio humor nawet na nie nie mam ochoty. Powinnam się chyba zaszyć w pokoju ze stertą książek, najlepiej lektur na nowy rok szkolny żeby wszystko potem ogarnąć. Moje myśli schodzą dzisiaj na psy. Nie..nie. 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz