Wreszcie sobota. Wreszcie weekend. Zaczynamy życie od weekendu do weekendu. To jest chyba najgorsze. Takie czekanie na coś, w dodatku tak wolno to leci i trzeba tak zapieprzać żeby dożyć piątku a najbardziej tej wyczekiwanej soboty. Niedziel to ja nigdy nie lubiłam w roku szkolnym i to się chyba nigdy nie zmieni. Za dużo jest wtedy ogarniania, nauki i w ogóle za dużo wszystkiego. Ten tydzień ciężki. Jeszcze się nie przestawiłam. Chodzę ciągle niewyspana, zmęczona, zirytowana i zaczynam życie dopiero po szkole. Już jest dużo nauki, dużo trzeba robić.. a nadchodzący tydzień zapowiada się jeszcze gorzej i będzie dużo bardziej pracowity. Nie wiem co zrobię, czy cokolwiek w ogóle zrobię, czy dam sobie radę.. Nie wiem. Nie chcę się poddawać. To dopiero pierwszy tydzień, a ja jestem już bliska załamania się i zrezygnowania, poddania się. Nie.. nie mogę zrobić tak jak w tamtym roku. Nie tym razem.
Pomimo wszystko jest nawet dobrze. Właśnie to zależy od tego co robię po szkole, a konkretniej spędzam czas z Nim. Jest bardzo miło i uwielbiam tak spędzać popołudnia. Szkoda, że to nie są wakacje, bo pogoda przez ostatnie dni jest cudowna. Cholera muszę w końcu przestać myśleć o wakacjach.
Co do dzisiejszego dnia to.. nie wiem. Soboty zawsze były nudne, nie chcę żeby tak było. Zamiast spać do późna obudziłam się po ósmej. Kręcę się tylko z kąta do kąta. Trochę na dwór do pieska, trochę tv.. Nic ciekawego. Trochę lekcji ale nic z tego nie wynika. Bez sensu.
Tydzień temu.. dokładnie o tej godzinie. Nie no.. nie mogę o tym myśleć, tak będzie lepiej. Bo co się będę dręczyć myślami. Co się stało to się nie odstanie, a może i to dobrze, że tak wyszło, bo teraz wszystko wróciło do normy.. nie wiem. Pomimo tego, że pisałam, że tak bardzo chcę zapomnieć tą sobotę to chciałabym teraz tą tydzień temu.. a nie tą dzisiejszą. Tamta chociaż była wakacyjna. Aż mi się smutno zrobiło. Beznadzieja. Idę do łóżka, pooglądam jakieś ciulstwa w tv i usnę. Jutro ciężki dzień z polskim, angielskim, hiszpańskim i chemią. Bez pozdrowień.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz